Tempo wykrywania ognisk grypy ptaków w Lubelskim w maju 2026 r. nie zwalnia. 13 maja inspekcja weterynaryjna potwierdziła 12. ognisko HPAI w fermie 5 tys. kaczek mięsnych w miejscowości Hałasy w gminie Międzyrzec Podlaski. Niespełna dwa tygodnie później, 25 maja, w innej części regionu wykryto 13. ognisko — tym razem w gospodarstwie liczącym około 40 tys. ptaków. W tym samym tygodniu w skali kraju potwierdzono cztery nowe ogniska chorób drobiu, w tym jedno wysoce zjadliwego pomoru drobiu (Newcastle) — łączne straty sięgają blisko 150 tys. sztuk.
- Chorobę wykryto w gospodarstwie komercyjnym utrzymującym 5 tys. kaczek mięsnych w miejscowości Hałasy w gminie Międzyrzec Podlaski, powiat bialski - potwierdziła Monika Michałowska, wojewódzki lekarz weterynarii w Lublinie. - Jest to dwunaste ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków na Lubelszczyźnie w 2026 r. i siódme w samym powiecie bialskim.
Wokół każdego ogniska Inspekcja Weterynaryjna wyznacza dwie strefy ograniczeń — zapowietrzoną w promieniu 3 km i zagrożoną w promieniu 7 km. W obu strefach obowiązują zakazy przemieszczania drobiu, jaj, paszy, ściółki i obornika bez zgody Powiatowego Lekarza Weterynarii.
W ciągu 12 dni Lubelskie odnotowało dwa kolejne ogniska, a powiat bialski stał się epicentrum krajowej skali zachorowań.
Lubelskie nie jest jednak osamotnione. Według danych Głównego Inspektoratu Weterynarii do połowy maja 2026 r. w polskich fermach komercyjnych potwierdzono 134 ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków typu H5N1. Łączna liczba ptaków zlikwidowanych od początku roku przekroczyła 9,5 mln sztuk — to dziewięć razy więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. Najwięcej nowych zachorowań notuje Wielkopolska, dalej Mazowieckie i Lubelskie.
Skala krajowa stawia Polskę w pozycji niechlubnego lidera Unii Europejskiej. W tym samym okresie Niemcy odnotowały 39 ognisk w fermach komercyjnych — niemal trzykrotnie mniej. Komisja Europejska analizuje konsekwencje dla wspólnego rynku drobiu, a kraje trzecie sygnalizują kolejne ograniczenia eksportowe dla polskiego mięsa drobiowego i jaj.
Równolegle do HPAI w 2026 r. potwierdzono w Polsce 46 ognisk rzekomego pomoru drobiu (Newcastle disease) — choroby objętej obowiązkiem zwalczania, którą u kur i indyków traktuje się jako równie groźną dla rentowności fermy. Kumulacja obu chorób w tym samym sezonie utrudnia ratowanie stad, bo strefy ograniczeń z różnych źródeł mogą się na siebie nakładać.
Konsekwencje rynkowe są dwojakie. Likwidacje stad ograniczają podaż jaj i mięsa drobiowego, co wspiera ceny na rynku krajowym i w eksporcie wewnątrz UE. Z drugiej strony — kolejne kraje spoza Unii zamykają granice dla polskiego drobiu, a producenci ze stref ograniczeń ponoszą koszty wyłączenia z obrotu mimo braku choroby w ich własnym stadzie.
Fala wykrywanych ognisk HPAI w Polsce zwykle wygasa wraz z końcem migracji ptaków dzikich w czerwcu. Skala ognisk z połowy maja sugeruje jednak, że ten sezon przesunie się głębiej w lato niż w 2025 r.
źródło: Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Lublinie, GIW, Farmer.pl, Agrofakt



