Polska zaskarżyła do TSUE decyzję Rady (UE) 2026/183 z 9 stycznia 2026, otwierającą drogę do podpisania i tymczasowego stosowania części handlowej umowy UE-Mercosur. Umowa została podpisana 17 stycznia 2026, a jej część handlowa weszła w życie tymczasowo 1 maja 2026. Skarga zawiera wniosek o środek tymczasowy zawieszający stosowanie umowy — TSUE rozpatrzy go w pierwszej kolejności, w ciągu kilku tygodni. Postępowanie główne potrwa około półtora roku.
Argument prawny jest jeden: zdaniem Polski część handlowa umowy powinna trafić do Rady UE, gdzie zatwierdzają ją państwa członkowskie, a nie być przyjęta samodzielnie przez Komisję Europejską. Skarga dotyczy zatem trybu decyzji, nie samej treści umowy. Polska domaga się jednocześnie tzw. klauzul lustrzanych — wymogu, by produkty importowane z Mercosur spełniały te same standardy produkcji co unijne. Umowa znosi 92% ceł na towary z Ameryki Południowej, z okresami przejściowymi do dziesięciu lat dla produktów wrażliwych. Dla polskiego rolnictwa największe ryzyko niesie sektor wołowiny i drobiu.
- Polska jako jedyny kraj w Unii Europejskiej zaskarżyła umowę Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości. W skardze zwracamy uwagę m.in. na kwestie równych warunków konkurencji dla europejskich rolników oraz prawa konsumentów do żywności wysokiej jakości - mówi Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi. - Nasi rolnicy nie boją się konkurencji, ale musi być ona uczciwa. Walczymy o równe zasady handlu i najwyższe standardy.
30 maja 2026 minister odniósł się do reakcji strony brazylijskiej. Według jego słów krytyka brazylijskich produktów, którą Polska konsekwentnie podnosi na forum unijnym, doprowadziła do zamrożenia kontaktów dwustronnych.
- Dzisiaj Brazylia, na przykład, nie chce rozmawiać z nami na temat współpracy - przyznał Krajewski.
Minister podkreślił, że skarga nie była jego osobistą decyzją, lecz stanowiskiem całego rządu, a termin 26 maja 2026 r. został dotrzymany.
Drób i wołowina to dwa sektory, w których kontyngenty z Mercosur uderzą najmocniej. Brazylia jest jednym z największych światowych producentów obu kategorii, a różnice w kosztach produkcji — wynikające z niższych standardów dobrostanu, ochrony środowiska i kontroli substancji weterynaryjnych — przekładają się na ceny niemożliwe do osiągnięcia przez polskich i unijnych hodowców. Bez klauzul lustrzanych otwarcie 92% ceł oznacza systemową presję cenową na rynek mięsa w Polsce.
Skarga Polski nie ma na razie sojusznika wśród pozostałych 26 państw UE — Francja, Irlandia czy Austria, znane z krytyki Mercosur, do TSUE nie poszły. To rozdwojenie obrazu „unijnego oporu" wobec umowie: politycznych głosów sprzeciwu wiele, formalnej skargi tylko jedna. Równolegle w polskim rolnictwie nadal otwarty pozostaje wątek embarga na zboże z Ukrainy — Krajewski potwierdził, że Komisja Europejska nie wystąpiła oficjalnie z żądaniem jego zniesienia, a Polska bez gwarancji ochrony krajowych producentów i przetwórców go nie zdejmie.
źródło: MRiRW, Farmer.pl, TVN24 Biznes, Portal Spożywczy



